Mowa serca | 1whiteangel3
Myśle, ze powinnaś zawalczyć. Ja bym przynajmniej tak zrobiła. Wkońcu przyjaźnicie się 8 lat. Tak jak ''mówiłaś'' ta Kinga najpierw się ''przyjaźni'',
a potem jej się nudzi. Iza i Magda jeszcze pewnie nie raz zawiodą się na tej Kindze
i zrozumieją, że nie mozna na niej polegać. Prędzej czy później wszystko się i tak obróci przeciwko Kindze, bo nie myśle, ze te Twoje koleżanki są na tyle niemądre żeby to tak długo tolerować.
Radziłabym Ci pozozmawiać szczerze z Iza i Magdą, bez Kingi o tym co dalej robić.
Powiedz im wszystko co czujesz, a powinny Cie zrozumieć i wszystko sobie razem wyjaśnicie.
ja proponuje odpuścić na jakiś czas, poczekać
jeśli serio jesteście przyjaciółkami, w końcu magda i iza to zrozumieją i zostawią kinge.
jelsi nie.. no trudno , ich wybór.
No wiesz, muszę Ci powiedzieć, że prawie zawsze tak jest, gdy przychodzi się do nowej szkoły. W tym przypadku z podstawówki do gimnazjum. Nowa szkoła, nowi ludzie i nowe znajomości. Za wszelką cenę pragniesz się ze wszystkimi poznać i zdobyć ich sympatię. Być przez wszystkich lubianą. Jestem w Twoim wieku i świetnie to wszystko rozumiem. W klasie macie nowych kolegów. W przyjaźni dużo się zmienia, ponieważ dochodzą osoby trzecie. Mieszają Wam w głowie. Nie wiecie czy czy być z nimi czy ze starymi znajomymi. A wiadomo, że chcecie wszystkiego zasmakować. Tak niestety jest, że wszystko się miesza. Tak właśnie stało się i z Waszą przyjaźnią. Ta Kinga zamąciła Wam w głowach. Manipuluje Wami, robicie wszystko co ona chce. Najpierw się kłócicie, a potem szybko godzicie. Ona właśnie ma taki wpływ (niedobry dla Waszej przyjaźni). Nie możecie dać się tak kierować. Znacie się od 8 lat, a tu przyszła jedna panna i chce to wszystko zepsuć? Nie dajcie się ! Musicie nad tym panować, żeby ona nie 'opętała' Was do końca (o ile jeszcze tego nie zrobiła).
No więc tak: zbierzcie się wszystkie razem i obgadajcie całą sprawę. Może jakieś kary zróbcie, że ta, która pierwsza do niej poleci, stawia Wam lizaki czy tam lody. Jeśli te Twoje przyjaciółki się zgodzą i jeśli im w ogóle zależy na Waszej przyjaźni. Nie poddawaj się i walcz o swoje przyjaciółki. Przyjaciel jest skarbem, pamiętaj o tym...
Powodzenia ;)
Ja bym walczyła.
W końcu znacie się tyle.
Nie rozumiem jednego.
Tego że niby żadna tak jej nie lubie a nagle wszystkie są najlepsze przyjaciółki.
Na twoim miejscu wzięłabym tą Izę i Magdę na rozmowę i powiewdziała że tak nie może być.
Co chcą dalej robić. Bo prędzej czy później znowu jej się znudzą.
I będą chciały do ciebie wrócić ale ty już ich nie przyjmuj jak zawsze.
Niech zrozumieją i przeproszą.
A reszta już ich wybór.
Zobaczysz co zdecydują.
gdy poszlysmy do gimnazjum wszystko to diabli wzieli!!
Znam to. Przeżywam to w obecnej chwili.
Powinnaś walczyć.
Znacie się już dłużej.
Przecież jedna osoba nie zniszczy wieloletniej przyjaźni.
Zresztą sama zobaczysz.
Trzymam kciuki.
Trzymaj się.
Pozdro.
Z tymi nowymi znajomosciami w nowej szkole to znou nie jets tak do konca bo w mojej szkole jest tak ze podztawowka i gimnazjum jest w jednym budynka a ze mieszkam na wsi to praktycznie kazdy sie zna a przynajmniej z widzenia...Wlasnie w piatek Iza z Magda do mnie maja przyjsc,pogadam z nimi i im powiem jak ja to widze. Szceze mowiac watpie czy to cokolwiek zmieni bo juz nie raz gadalysmy tak "szczeze" i juz nie raz mi mowily za maja jej dosc,ale co z tego jak sie podracza z nia tak dzien-dwa a pozniej znowu jest wszystko ok. Ona ma jakis dar, jej ludzie tak jakos latwo wybaczaja, poprostu ma w sobie cos takiego ze predzej cz pozniej ci przy niej serce mieknie,sama czasem jak sie zapomnialam to z nia siechichralam jak glupia. Bo on na pierwszys rzut oka jak juz wczesniej pisalam jest ok ale jak ja ludzie poznaja, to pozniej mi mowili co o niej sadza, a jak sa w jej towarzystwie to im to mija...ona poprostu ma w sobie takie dziwne "cos". A wracajac jeszcze do tych rozmow z Iza i Magda to Magda kiedys szczeze powiedziala ze ona ja nawet lubi i nie chce z nia tak calkiem tracic kontaktu,i jej powiedzialam ze jak tak chce jej sprawa ja to szanuje. Mowila jeszcze zebym sie nie martwila bo on Kinge tylko lubi a mnie kocha (oczywiscie jak przyjaciolke) a Iza sie zazekala ze za nic juz jej nie wybaczy. Za to w poniedzialek moglam sobie poogladac ich plecy od tylu bo lazily w trojke i nawet na mnie nie czekaly, ciagle sie gdzies we trzy gdzies zmywaly :(. Ja sie trzymalam z taka Bernadka-taka kolezanka co tez sie zadawala dawniej z Iza i z Magda. Tez ma dosc tego.Jeszcze w piatek Iza z Magda mi opowiadaly,jak Kinga sie zabawia chlopakami,tzn bo kazda z nas trzech juz kogos miala,nic powaznego bo to byly takie milostki w 5 kl. No ale Kinga wie ktozy to kolesie i najpierw robila tak ze tych bylych Izy i Magdy w sobie rozkochala,a gdy oni liczyli na cos wiecej to oczywiscie odmawiala grajac taaaka dobra przyjaciolke bo "nie chciala nas ranic". Za mojego eks sie nie brala, za to gorzej bo zaczela mi wyrywac chlopaka z ktorym niedawno krecilam i figa z tego wyszla...ale utrzymywala ze ona tak bardzo go nie lubie i ze w ogole to glupek. Gdy ja sobie oppuscilam sobie tego chlopaka to taka Marzena go wyrywala to jak Kinga sie o tym dowiedziala to znowu zaczela go podrywac i Marzenie tez sie nie udalo. A gdy Marzena jej to zarzucala to mowila "ze ona to robie dla jej dobra (bo uwaga i tu najlepsze) nie chec zeby ten chlopak skrzywdzil ja tak jak skrzywdzil mnie" Kurde no bardzo smieszne bo ja sie skrzywdzona nie czuje! A jesli juz przez kogos to przez Kinge wlasnie...kurde ale sie wyzalilam...uff :) Tak wiec rozmowa z Magda i z Iza duzo tu nie da bo juz nie raz o tym rozmawialysmy i juz nie raz prubowalysmy ale to na nic. One maja swoje rozumy i nie sa malymi dziecmi. Pozatym ja juz naprawde dlugo o nie walczylam. Ale widocznie przegralam. J a juz naprawde nie mam sil, i napewno nie bede ich zdobywala takimi sposobami jak to robila Kinga bo ja tak anie jestem,nie bede sie tak plaszczyc przed nikim.